Wrocław to miasto magiczne, gdzie czas płynie jakby inaczej…

Materiał partnera
2019-09-06

Można to poczuć, spacerując z wrocławską przewodniczką Anną Oryńską po wrocławskim Rynku.  Co kwadrans słychać uderzenie dzwonu zegara na wieży ratuszowej. O pełnej godzinie odzywa się większy dzwon. Oba widoczne są w prześwicie wieży. A na każdej z pięciu tarczy zegarowych widać uśmiechnięte pyzate słoneczko i tylko jedną wskazówkę – godzinową, bo tak mierzono czas, gdy zegar powstał w końcu XIV wieku. W niedzielę o godz. 12.00 z balkonu na wieży rozlega się hejnał, który trębacz gra  na 4 strony świata.

W pięciopolowym herbie miasta widnieje dwóch świętych Janów: Jan Ewangelista i Jan Chrzciciel. Dlatego od końca maja do końca czerwca zapraszamy na tradycyjny Jarmark Świętojański.

Przy szumiącej fontannie wita nas krasnoludek Życzliwek. 1 maja wrocławskie krasnoludki zapraszają na Gitarowy Rekord Guinessa – największe gitarowe święto w Europie. Potrzebne nam będzie znów ponad 7 426 gitarzystów, aby pobić rekord ustanowiony w 2019 r.!

Na pobliskim placu Solnym wśród kiosków z kwiatami wrocławskich kwiaciarek cztery splecione ogonami smoki są ozdobą fontanny. Stoi tu też krasnalka Demokracja z uniesioną nad głową Konstytucją RP.

Dalej zaczyna się Dzielnica Wzajemnego Szacunku 4 Wyznań, gdzie w bliskiej odległości znajdują się 3 kościoły chrześcijańskie: rzymskokatolicki, ewangelicki i prawosławny oraz synagoga. Tu też czas biegnie swoim rytmem: Żydzi obchodzą rok 5780, zachodni chrześcijanie rozpoczną nowy rok 1 stycznia, a prawosławni 13 dni później. Członkowie tych 4 wspólnot wyznaniowych współpracują ze sobą od 1995 r. w ramach Fundacji. Są to liczne spotkania, koncerty, cykliczne imprezy (Festiwal Kultury Protestanckiej, Festiwal Kultury Żydowskiej „Simcha” i in).

Z ulicy św. Antoniego można przejść pasażem na ulicę Ruską 46. Tutaj o zmroku zaświeca się ponad 30 zabytkowych neonów, które kiedyś znajdowały się na budynkach w mieście.

Wieczorem w oknach Muzeum Pana Tadeusza w rynkowej kamienicy Pod Złotym Słońcem pojawiają się czarne sylwetki bohaterów epopei narodowej: tańczą poloneza, damy popijają kawę z filiżanek, szlachcice pojedynkują się, ksiądz Robak ich upomina…

Miasto długo nie zasypia. Gwarne restauracje i ogródki gastronomiczne, uliczni artyści przyciągają spacerowiczów. Browary Spiż i Złoty Pies nawiązują do tradycji wrocławskiego piwowarstwa i zapraszają do degustacji swoich wyrobów.

Zaś nad wejściem do Piwnicy Świdnickiej majstrowa wygraża pantoflem pijanemu czeladnikowi, który przesadził w smakowaniu piwa. To przestroga dla tych, którzy wraz z krasnalkami Opiłkiem i Ogorzałkiem zechcą się wybrać do restauracji w Rynku. Ostatecznie poratuje ich narożna apteka, dokąd zmierza krasnoludek Kacuś.