Kaletnictwo znane jest w Polsce już od około XVI wieku. Niegdyś zawód ten wiązał się z obowiązkową przynależnością do cechu. Kaletnik, czyli osoba wykonująca skórzane torebki czy portfele, musiał nieustannie poszerzać kwalifikacje, bowiem ścieżka kariery biegła od ucznia, przez czeladnika, aż po mistrza. Opanowanie tego fachu do perfekcji było praco- i czasochłonne. A jak wygląda to obecnie w Pracowni Torebek i Galanterii Skórzanej - Romuald Łukasik w Warszawie?

Zakład kaletniczy dzisiaj

Zupełnie inaczej jest obecnie. No bo jak często, spacerując centrum miasta, można jeszcze zobaczyć pracownię kaletniczą z prawdziwego zdarzenia? Jest to niezwykle rzadki widok, prawda? Jaki jest tego powód? Podobnie jak w przypadku wielu małych prywatnych przedsiębiorstw może być to spowodowane ogromnym wyborem gotowych wyrobów skórzanych, często dostępnych w bardzo przystępnych cenach.

Jest jeszcze nadzieja dla kaletników?

Rynkowa oferta takich produktów z pewnością cieszy wielu klientów. Natomiast nie da się nie zauważyć, że ogólnodostępne wyroby skórzane są do siebie bardzo podobne, co w konsekwencji sprawia, że trudno czasem znaleźć wyrób piękny i unikatowy. Tutaj z pomocą przychodzą zakłady kaletnicze. Chcesz się wyróżnić z tłumu oryginalną torebką lub plecakiem zrobionym na zamówienie? Udaj się do Pracowni Torebek i Galanterii Skórzanej - Romuald Łukasik.

Kaletnictwo to prawdziwa sztuka!

Dla bardziej wymagających klientów szukających wyrobów ze skóry wizyta u kaletnika jest doskonałym wyborem. Tutaj możemy być pewni otrzymania najwyższej jakości produktu i liczyć na indywidualne podejście, a oferta wcale nie jest skromniejsza niż w sklepach. Istnieją zakłady kaletnicze, takie jak Pracownia Torebek i Galanterii Skórzanej, której właścicielem jest Romuald Łukasik, oferujące jedyne w swoim rodzaju, ręczne robione produkty:

  • torebki skórzane,
  • portfele,
  • paski ze skóry.

Atutem takiej pracowni jest również usługa umożliwiająca naprawę ulubionego portfela czy torby. Jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie (i tańsze) niż kupno nowego produktu. Można zatem dojść do wniosku, że kaletnictwo jako zawód, nie zostało jeszcze zupełnie wyeliminowane z rynku przez wielkie koncerny i producentów torebek, a samo rzemiosło nadal ma swoich zwolenników. Bez wątpienia natomiast znakiem czasu jest możliwość wyboru spośród tysięcy produktów i oczywiście nie dotyczy to tylko wyrobów skórzanych. Warto jednak pamiętać, że indywidualność to nic złego, a czasem nawet dobrze wyróżnić się z tłumu. „Diabeł tkwi w szczegółach”, a szyta na miarę, skórzana torebka to fantastyczny dodatek, który doskonale podkreśli nasz indywidualny styl.