Nocebo, jak możemy się domyślić z tej nazwy, jest dokładnym przeciwieństwem efektu placebo, dużo groźniejszym w skutkach. Dowiedz się, na czym polega ten fenomen i z czego właściwie wynika. Kto jest szczególnie narażony na działanie efektu nocebo? Przeczytaj nasz artykuł i dowiedz się, czy możliwe jest zminimalizowanie wpływu efektu nocebo na naszą psychikę.

Czym jest efekt nocebo?

Nocebo jest zjawiskiem dużo mniej znanym niż podobny efekt o przeciwnym działaniu placebo. Aby dobrze wytłumaczyć to pierwsze, warto przypomnieć, na czym polega to drugie. Placebo (z łaciny: „będę się podobał”) występuje, kiedy stan chorego poprawia się po zastosowaniu substancji lub zabiegu, mimo że nie mają one rzeczywistego wpływu na nasze zdrowie.

Chory nie wie w takich przypadkach, że podawane jest mu placebo. Ten efekt wykorzystuje się również w badaniach nad działaniem leków, zabiegów medycznych i niekonwencjonalnych, używając go w ślepych i podwójnie ślepych próbach. Nocebo jest w pewnym sensie tego przeciwieństwem.

Efekt nocebo (z łaciny: „będę szkodzić”) to pojawienie się negatywnych odczuć lub niepożądanych działań po przyjęciu substancji, nie ze względu na działanie leku, a z powodu negatywnego nastawienia pacjenta. To nastawienie może wyniknąć z obaw takiej osoby lub z informacji, które otrzymywał na temat tej substancji lub poprzednich negatywnych doświadczeń np. ze służbą zdrowia.

Zjawisko to zostało opisane po raz pierwszy w latach 60, XX wieku, a jednym z najlepiej opisanych przypadków było badanie, które wykazało, że w 97 procentach objawy alergii na penicylinę okazywały się w rzeczywistości efektem nocebo. Innym wartym wspomnienia eksperymentem jest ten przeprowadzony przez Uniwersytet w Oksfordzie, Uniwersytet Medyczny Hamburg-Eppendorf, Uniwersytet w Cambridge i Politechnikę w Monachium.

Badanie to polegało na kierowaniu na nogi ochotników ciepła i badanie ich poziomu bólu. Na początku podano im dożylnie opioidy i zapytano o poziom bólu. Wówczas średnia ocena poziomu bólu wyniosła 55. Podczas następnej próby podawano tyle samo leku, ale tym razem powiedziano badanym, że podawany jest im lek i średnia ocena spadła do 39.

W ostatniej próbie uczestników poinformowano, że zaprzestano podawania leków, chociaż podawano je cały czas w takiej samej dawce. Badani ocenili poziom odczuwanego bólu na 64. Można zauważyć, że w tym eksperymencie zadziałał efekt placebo i nocebo.

Kto jest szczególnie narażony na efekt nocebo?

Na efekt nocebo szczególnie narażone są:

  • kobiety,
  • osoby zmagające się z depresją,
  • osoby ze skłonnością do lęków,
  • hipochondrycy,
  • osoby podatne na wpływy,
  • osoby dokładnie czytające ulotki,
  • pacjenci, którzy w przeszłości mieli złe doświadczenia z terapią lub służbą zdrowia w ogóle.

Pojawienie się negatywnych skutków nieszkodliwych leków, czyli efektu nocebo, wynika z nastawienia pacjenta. Oznacza to, że jeśli ktoś wsłuchuje się w swój organizm, od początku poszukując i spodziewając się czegoś złego, to występuje wysokie prawdopodobieństwo, że coś takiego rzeczywiście znajdzie.