Tradycje wielkanocne a różne zakątki Polski

Wielkanoc to święto chrześcijan, obchodzone na pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa. Uznawane za najważniejsze w kalendarzu liturgicznym, a także za najradośniejsze. Ale Święta Wielkanocne to także, zbierane od stuleci, zwyczaje, mające swoje źródła w tradycjach ludowych, różniących się w zależności od regionu.

Ponieważ nasza firma posiada placówki w całym kraju, podczas spotkania integracyjnego wyszło na jaw, jak to obchodzi się te radosne święta w różnych zakątkach Polski. Okazuje się bowiem, że pod płaszczem chrześcijańskim obchodów Wielkanocy kryją się niesamowite historie o ludowym podłożu, powtarzane od wieków i przechodzące z pokolenia na pokolenie.

Wędrując palcem po mapie Polski, nie sposób pominąć obyczaju tworzenia gigantycznych palm wielkanocnych na Kurpiach i w Beskidach, niedaleko Bielska-Białej, a w Poniedziałek Wielkanocny psot hałaśliwych przebierańców, zwanych „śmiergustnikami”.

Z kolei na południu Małopolski, niedaleko Limanowej, kultywowana jest tradycja tzw. „dziadów śmigustnych” – owinięte słomą, zakamuflowane gargulce, które krążą po wsi w noc po Wielkanocy, straszą okoliczną ludność wodą, w zamian za drobne podarki. Zupełnie inne tradycje pojawiają się na Warmii, gdzie po dziś dzień, 7 kwiecień to czas palenia kukły „Judasza”. W Krakowie w Niedzielę Palmową, figurka „Jezusa Palmowego” objeżdża na osiołku wszystkie kościoły w mieście. Na Śląsku odbywa się przemarsz wielkanocny z udziałem pochodu konnego.

Jeszcze więcej obrzędów związanych jest z Poniedziałkiem Wielkanocnym. Oblewanie wodą miało symbolizować nie tylko oddalenie grzechów, ale także powodzenie dziewcząt wśród męskiej części społeczności. Do dziś istnieje przeświadczenie, że im mocniej dziewczyna zostanie oblana, tym szybciej wyjdzie za mąż. Z kolei niedaleko Cieszyna, biło się małymi rózgami, co traktowano jako wytarcie czy osuszenie wylanej wody. Warto wspomnieć, że w różnych miejscach gospodarze w ten dzień szli na pola i do swoich obejść, aby pokropić je święconą wodą, jako zapowiedź dobrobytu i oddalenia wszelkich nieszczęść przyrody.

Zwyczajów świątecznych jest u nas dostatek. Warto pamiętać także o robieniu palemek, malowaniu pisanek, chodzeniu z koszyczkiem wielkanocnym, gdzie poszczególne elementy wkładane do koszyczka, posiadają swoją ukształtowaną w świadomości symbolikę.

Wydaje się, że ta aura łączenia chrześcijańskiego obrządku ze zwyczajami ludowymi, sprawia, że Wielkanoc poza rangą religijną zyskuje drugie znaczenie. Wszak to okres przez wielu określany jako dziękczynienie budzącej się do życia przyrodzie czy wypraszanie łask na nadchodzący rok – „co by ludziom się wiodło, płodziło, a na polach kwitło i rozwijało”.