Jedną z najczęstszych usterek, z powodu których odwiedzamy serwis telefonów komórkowych, jest zalanie go jakimś płynem.  Często mamy do czynienia z zalaniem napojami – kawą, colą, piwem, winem, słodkimi sokami itp. Te, z uwagi na swoją zawartość cukru i lepkość, mogą być trudniejsze do osuszenia i usunięcia. Najbardziej zabójcze dla naszego telefonu naszpikowanego dużą ilością delikatnej elektroniki są soki, ze względu na zawarte w nich  kwasy organiczne, np. sok pomarańczowy. Nawet jeśli udało się nam wysuszyć telefon i działa on po kilku dniach poprawnie, nie oznacza to wcale, że udało nam się uniknąć problemu – w środku może postępować już korozja.   Czy warto więc próbować samodzielnej naprawy?

Telefon komórkowy naszym wiernym towarzyszem

Telefon jest nieodzownym towarzyszem naszego życia, sięgamy po niego zaraz po przebudzeniu, przeglądamy podczas posiłku, słuchamy na nim muzyki w drodze do pracy czy  szkoły – zapewnia nam kontakt ze światem. Gdybyśmy mogli, zabieralibyśmy go pod prysznic. Większość z nas dba o swoje urządzenia, jednak czasem nie sposób uniknąć przypadkowego rozlania napoju na telefon, potrącenia szklanki lub po prostu wypadku losowego, przez który nasz telefon wyląduje w wodzie. Co wtedy? Włożyć do ryżu, wysuszyć suszarką, czy może położyć na  kaloryferze?

Tak, to bardzo dobre sposoby – uśmiecha się Piotr Arendowski z serwisu ALL TIME GSM - Dobre sposoby, by telefon zupełnie wykończyć – precyzuje. Musimy zdawać sobie sprawę, że smartfon to nic innego jak miniaturowy komputer. Wpływ wody, lub innego płynu, na płytę główną i inne podzespoły, jest na tyle groźny, że zwłoka albo samodzielna naprawa oznaczać może konieczność zakupu nowego aparatu.

W internecie znajdziemy setki porad, jednak  większość z nich możemy włożyć pomiędzy bajki. Nikt nigdy nie potwierdził zbawiennych dla naszego telefonu właściwości ryżu, gorące powietrze z suszarki nie odparuje wody spod obudowy, a może uszkodzić  elektronikę – bardzo czułą nawet na delikatne  wahania temperatur. Wysoka temperatura grzejnika nie przyspieszy suszenia - może wpłynąć na żywotność baterii lub uszkodzić wyświetlacz.

Zalanie telefonu – wizyta w serwisie czy samodzielne suszenie?

Co zrobić, kiedy nie byliśmy w stanie uniknąć zagrożenia? - przede wszystkim natychmiast wyłączyć telefon, pod żadnym pozorem nie podłączać telefonu do ładowarki lub portu usb i przede wszystkim nie panikować. Mimo najszczerszych chęci, nie jesteśmy w stanie naprawić  samodzielnie zalanego telefonu w domu . Jedyne co możemy, to wyłączyć telefon, aby nie doprowadzić do spięcia - a następnie oddać w ręce fachowców, którzy odpowiednio się nim zajmą.  Proces czyszczenia, suszenia, wymiany uszkodzonych elementów może potrwać kilka dni. Dodajmy od razu – nie bierze w nim udziału ryż.

Telefon jest najpierw rozbierany na części składowe, następnie każda z nich jest czyszczona i sprawdzana. Proces ten odbywa się za pomocą ultradźwięków, specjalnych wirówek i rozkłada się w czasie na kilka dni. Nie ma więc nic wspólnego z polecanym przez domorosłych fachowców położeniem telefonu na grzejniku...