Pandemia koronawirusa wywróciła sporo sfer naszego życia do góry nogami. Wiele sklepów i lokali usługowych zostało zamkniętych. Nie funkcjonują galerie handlowe, które przed pandemią cieszyły się dużym powodzeniem wśród konsumentów. Znaczna część handlu przeszła na tryb e-commerce. Zmieniło się również zapotrzebowanie i myślenie klientów, na które branża reklamowa i w ogóle cały rynek musi reagować z refleksem, jeśli nie chce stracić zbyt wiele.
Jedno jest pewne – nic nie jest pewne
Obecna sytuacja rodzi wiele pytań, jednak próżno szukać odpowiedzi i być czegokolwiek pewnym. Według doniesień medialnych pierwszy etap rozmrażania gospodarki ma rozpocząć się 19 kwietnia 2020 roku. Kolejne kroki mają być podejmowane co 14 dni. Dużo zależy od tego, jak będzie postępować rozprzestrzenianie się wirusa i czy po drodze nie pojawią się inne niespodziewane przeszkody.
Co się zmieniło w głowach i koszykach klientów?
Podczas gdy jedne branże tracą, inne zacierają ręce, licząc na zysk. Konsumenci obecnie stawiają przede wszystkim na produkty spożywcze, środki sanitarne, a także na rozrywkę online i gry komputerowe. Zawirowania w popycie na rynku sprawiły, że reklamowy model działania również uległ zmianie lub zupełnemu zanikowi. Firmy, które zyskują, kładą nacisk na reklamę w internecie. Branże znajdujące się w impasie, znacznie obniżają środki przeznaczone na promocje swoich produktów i usług.
Nawet gdy całe zamieszanie spowodowane pandemią ucichnie i życie zacznie wracać do normy, rzeczywistość, którą zastaniemy, będzie inna. Już dziś można przypuszczać, że sprzedaż internetowa po zakończeniu społecznej kwarantanny urośnie w siłę. Popularniejsze stanie się robienie zakupów spożywczych z dostawą do domu. Nawet jeśli galerie handlowe zostaną otwarte, tłumy nie rzucą się na wielkie zakupy z obawy o swoje zdrowie.
Firmy zajmujące się usługami kurierskimi mają obecnie pełne ręce roboty. Notują znacznie więcej zamówień niż przed kwarantanną. Świadczy to o wzmożeniu się popularności zakupów internetowych. Dlatego wydaje się, że firmy, które dotychczas nie były obecne w sieci, aby wzmocnić lub utrzymać swoją pozycję na rynku, powinny zadbać o odpowiednią reklamę w internecie i przejście na sprzedaż online.
Branża reklamowa. Plusy i minusy koronawirusowej zawieruchy
Nie ma wątpliwość, że najmocniej w zaistniałej sytuacji ucierpi tradycyjna reklama. Firmy, które organizowały eventy, musiały zawiesić zupełnie swoją działalność, albo zmienić swój sposób działania. W nie najlepszym położeniu znalazły się również twórcy reklam filmowych, obecne restrykcje i ograniczenia właściwie związały im ręce.
Z drugiej strony obecna sytuacja sprzyja reklamie internetowej i stwarza pole do tworzenia nowej komunikacji z klientem. Wydaje się, że elastyczność i kreatywność podczas koronawirusowej zawieruchy to wyjątkowo cenne cechy, które mogą okazać się kluczem do sukcesu. Przyszłość będzie wiązała się ze zmianami. Jedne sektory w agencjach reklamowych skurczą się, a inne rozrosną. Ale nic nie jest pewne, wszystko zweryfikuje czas. "Niepewność" to jedno z najpopularniejszych słów ostatnich tygodni.