Samorządy odpowiedzialne są, między innymi, za utrzymanie porządku w gminie. To one, bazując na przepisach unijnych, narzucają mieszkańcom sposób segregowania śmieci oraz harmonogram ich odbioru. To, że trzeba sortować śmieci, wiemy wszyscy. W praktyce jednak tylko część społeczeństwa przykłada się do tego zadania. Duży problem mamy zwłaszcza z rozróżnianiem odpadów biodegradowalnych, które często produkujemy w swoich gospodarstwach domowych. Co się do nich zalicza?
Czym są odpady biodegradowalne?
Mówiąc najprościej, odpady biodegradowalne to takie, które rozkładają się bez szkody dla środowiska naturalnego. Ich destrukcją zajmują się współistniejące z nami mikroorganizmy. Nie oznacza to jednak, że tego typu śmieci można wyrzucać gdzie popadnie. Istnieją konkretne regulacje dotyczące ich zagospodarowywania. Bioodpady znakomicie nadają się do produkcji biogazu, który cieszy się coraz większą popularnością. Można je również kompostować i wykorzystywać do użyźniania gleby. Jakie śmieci sprawdzą się w tej roli? Do odpadów biodegradowalnych zaliczamy:
- resztki warzyw i owoców (np. obierki),
- gałęzie drzew i krzewów,
- skoszoną trawę,
- trociny, korę drzew,
- drewno, które nie zostało poddane impregnacji,
- resztki jedzenia,
- skorupki jaj.
Czego nie powinniśmy wrzucać do pojemników na śmieci oznaczonych jako „BIO”?
- ziemi,
- kamieni,
- resztek mięsnych, kości,
- niedopałków papierosów,
- lakierowanego, bejcowanego drewna,
- popiołu.
Wiele odpadów biodegradowalnych pochodzi z leśnictwa, sadownictwa, rolnictwa i innych branż, które trudnią się przetwarzaniem produktów pochodzenia naturalnego.
Odpady bio a odpady zielone – czy jest jakaś różnica?
Są to dwie odrębne kategorie, które często tworzą jedną całość. Jedni zarządcy zezwalają, by np. resztki z obiadu i świeżo skoszona trawa lądowały w tym samym pojemniku, inni zaś proszą, by wrzucać je do dwóch osobnych kontenerów – kontenera BIO i na odpady zielone. W dużej mierze zależy to od dalszego przeznaczenia takich śmieci oraz firmy komunalnej, z którą gmina ma podpisaną umowę.
Odpady kuchenne powinny trafić do biogazowni, zielone do kompostowni. Mieszając je, obniżamy efektywność systemu gospodarowania śmieciami biodegradowalnymi. Trzeba jednak wspomnieć o tym, że nasz kraj dopiero uczy się, jak zarządzać nimi właściwie. Nie mamy jeszcze wypracowanych rozwiązań, które pozwoliłyby uregulować pracę wszystkich samorządów.
Firma komunalna z własną kompostownią – rozsądny wybór!
W Polsce istnieją firmy komunalne, które dysponują prywatnymi kompostowniami. Jedną z nich jest PreZero Małopolska, które działa na terenie Małopolski i Śląska. Przedsiębiorstwo zaopatruje swoich zleceniodawców w kontenery na odpady biodegradowalne oraz zajmuje się ich transportem i utylizacją. Śmieci trafiają na kompost, gdzie ulegają rozkładowi. W efekcie otrzymywany jest wysokiej jakości humus, który można wykorzystać w uprawie roślin i w ogrodzie.