Błyskawice powstające wskutek wyładowania atmosferycznego osiągają natężenie elektryczne o wysokości nawet 20 tysięcy amperów i rozgrzewają powietrze do około 30 tysięcy stopni Celsjusza. Łatwo sobie zatem wyobrazić, czym może skończyć się trafienie w dach domu jednorodzinnego o najczęściej drewnianej konstrukcji. Dlatego też coraz więcej inwestorów decyduje się na zakup i montaż instalacji odgromowej. Co warto wiedzieć na ten temat?

Z jakich elementów składa się instalacja?


Najbardziej widocznymi, bo umieszczanymi bezpośrednio na dachu elementami instalacji odgromowej są tzw. zwody poziome i pionowe wykonywane ze stali ocynkowanej, miedzi lub aluminium o zunifikowanej średnicy 8 milimetrów. Co do zasady montuje się je wzdłuż kalenicy oraz na narożach połaci dachowej, tworząc w ten sposób siatkę zwodów. Podczas instalacji ważną rolę odgrywają specjalistycznie zaprojektowane wsporniki, odpowiadające za stabilne podtrzymanie drutu.

Niezwykle istotnym elementem systemu odgromowego są również przewody odprowadzające, które łączą ze sobą zwody oraz uziomy. Wykonuje się je z dokładnie takich samych materiałów, choć w tym przypadku istnieje dodatkowa możliwość wykorzystania taśmy stalowej. Ze względów bezpieczeństwa przewody tego typu nie powinny być montowane bliżej niż 2 metry od wejścia. Ostatnim elementem odgromowej układanki są uziomy. Niektórzy inwestorzy decydują się na stworzenie uziomu sztucznego, aczkolwiek najpraktyczniejszą opcją wydaje się wykorzystanie zbrojenia fundamentów budynku.

Co gwarantuje instalacja odgromowa?


Trzeba zacząć od tego, że w przypadku budownictwa jednorodzinnego, montaż instalacji odgromowej nie jest obowiązkiem narzucanym przez przepisy prawa budowlanego, a ewentualna inwestycja w system, zależy tylko i wyłącznie od decyzji właściciela. Nie oznacza to jednak, iż jest to rozwiązanie, którego nie powinno się brać pod uwagę. Oczywiście rację będą mieli wszyscy ci, którzy słusznie zauważą, że w naszej strefie geograficznej burze nie przyjmują szczególnie spektakularnych rozmiarów. Nie zmienia to jednak faktu, że ich gwałtowność zwiększa się z roku na rok.

Jak podkreślają specjaliści z firmy Elektro Serwis, potencjalne szkody spowodowane trafieniem pioruna w dach niezabezpieczonego domu mogą być ogromne. Mowa tutaj nie tylko o ewentualnym powstaniu pożaru, ale także o ryzyku uszkodzenia wszystkich podpiętych do sieci elektrycznej urządzeń znajdujących się na wyposażeniu. Ewentualna konieczność zakupu nowego sprzętu za kilkadziesiąt tysięcy złotych sprawia, że zdecydowanie się na montaż instalacji za kilka tysięcy, nie powinno być rozpatrywane w kategoriach żadnego problemu.